8.5 C
Nowy Jork
sobota, Sierpień 15, 2020
Strona główna Lifestyle Kamperem przez świat

Kamperem przez świat

G

Wsiadasz i jedziesz. Tam, gdzie oczy
poniosą, więc dlaczego nie do Szwecji?
Nie musisz zastanawiać się nad tym, gdzie
nocować, nie musisz planować noclegów
z dużym wyprzedzeniem. Dom masz
zawsze ze sobą. Nie zaprzątasz sobie
głowy szukaniem pokojów z widokiem,
nie martwisz się tym, że hotel nie spełni
Twoich oczekiwań i zabraknie w nim
np. łóżeczka dla dziecka. Nie musisz też
ograniczać się co do bagażu, sprawdzać
jego wagi i gabarytów, żeby upewnić
się, czy aby na pewno nie przekroczysz
tych dozwolonych przez linie lotnicze
albo przewoźnika. A co najważniejsze,
to Ty sam wybierasz widok, który
chcesz zobaczyć po przebudzeniu…

Andrzej z żoną Kasią i 2 dzieci wybrali ten sposób na podróżowanie
już dawno, blisko 10 lat temu. Dzieci, które
dziś są nastolatkami, były wówczas maluchami. – Wszystko
było kwestią przypadku. Planowaliśmy z żoną urlop,
wiedzieliśmy wówczas, że nie chcemy zatrzymywać się
w hotelu i ograniczać się do atrakcji oferowanych przez
kurorty. Wpadłem wówczas na pomysł, żeby niewielkim
kosztem kupić przyczepę kempingową i sprzedać ją zaraz
po urlopie. Wybraliśmy się na kilkudniowy wypad nad
Jeziorsko. Nasz syn był niesamowicie zafascynowany nowym
domem na kółkach, dotykał i sprawdzał wszystko, co
tylko mógł, a te kilka metrów kwadratowych, które stało
się na parę dni naszą przestrzenią życiową, całkowicie go
pochłonęło. Pierwszego dnia byliśmy nawet przerażeni, że
to nie nasz świat. Ale już w kolejnych dniach niepewność
minęła. Po tej krótkiej, pierwszej przygodzie nabraliśmy
ochoty na więcej i niemal od razu po powrocie, zaczęliśmy
planować kolejne, dłuższe i bardziej odległe wyjazdy. Przyczepa
została z nami na stałe.


Obraz Rudi Nockewel z Pixabay

Do tej pory udało im się zwiedzić z przyczepą Chorwację,
Austrię, Włochy, Niemcy, Danię, Norwegię i Szwecję. Mimo,
że północ jest chłodniejsza, coraz chętniej wybierają właśnie
tamte rejony i decydują się na przeprawę promem po
to, by zachłysnąć się spokojem i ciszą północy. – Skandynawia
ma w sobie coś magicznego. I ma też jedną ogromną
zaletę – można się tam rozbić z biwakiem niemal wszędzie.
Kiedy wybieramy się do Szwecji, Danii czy Norwegii, nie
planujemy konkretnego celu, chcemy eksplorować te kraje
najbardziej jak tylko się da. Przed wyjazdem oczywiście
przeglądam na mapie regiony, czytam opisy ciekawych
miejsc i informacje na ich temat. Nanoszę te najciekawsze
punkty na papierową wersję mapy, jednak nie trzymam
się ich sztywno. To tylko taka nasza mała ściąga bo i tak
całą podróż weryfikuje życie. Tak się złożyło, że podczas 9
tygodni spędzonych w ciągu ostatnich lat w Skandynawii,
nie zatrzymaliśmy się ani razu na kempingu. Umożliwia to
przede wszystkim bardzo przyjazna turystyce infrastruktura
tych krajów i dostosowanie parkingów do potrzeb
osób podróżujących. – opowiada Andrzej.
Dania była ich pierwszym wyborem, ze względu na zasięg,
gdyż z Dolnego Śląska mogli się tam dostać zaledwie w 10
godzin. Po paru wizytach w Danii, lekturze opisów podróży
innych kamperowców, zdecydowali się na „prawdziwą Skandynawię”,
czyli Szwecję. Potem przyszła kolej na Norwegię,
w której urzekły ich rozległe tereny, możliwość ucieczki od
cywilizacji i przepiękne góry. – Ta dzikość nas niesamowicie
pociąga. Szerokim łukiem omijamy duże miasta, stawiając
na tereny wyludnione, w których jesteśmy sami ze sobą.
W Szwecji zachwyciła nas Olandia, pozostałości po Wikingach,
runy i historyczne rysunki. W Norwegii nie raz zaskoczyły
nas bardzo wąskie drogi, które położone były bezpośrednio
nad przepaścią. Jazda po nich jest z jednej strony
bardzo niebezpieczna, a z drugiej sama w sobie jest już przygodą.
A tych podczas podróży nie brakuje. Kiedyś na parkingu
w Austrii urwała mi się w aucie rura wydechowa. Na
szczęście miałem w przyczepie piłkę do metalu, wiertarkę
i młotek, i niczym MacGyverowi przy użyciu puszki i drutu,
udało mi się naprawić nasz holownik.

Obraz Volker Glätsch z Pixabay

Mogliśmy ruszyć dalej – wspomina Andrzej. To tylko jedna z wielu przygód,
które mogą spotkać nas podczas podróży. Czasem wyzwaniem
jest znalezienie odpowiedniego miejsca do zaparkowania,
czasem wybranie pory powrotu, żeby nie spędzić kilkunastu
godzin w korkach. Co jednak, gdy przeszkodą są
warunki atmosferyczne? – Mamy to już za sobą, ale w dalszym
ciągu podchodzimy do tej historii dość emocjonalnie
– opowiada Andrzej. – To był jeden z naszych pierwszych
wyjazdów do Chorwacji i tak naprawdę, cała przygoda miała
miejsce już w drodze powrotnej i trwała zaledwie kilkanaście
sekund. Wybrzeże Adriatyku słynie z bardzo silnych,
gwałtownych północno-wschodnich wiatrów, nazywanych
bura. Wracaliśmy właśnie z kempingu, kończyły się nasze
wakacje i do pokonania mieliśmy jeden z mostów w okolicy
Pagu. Nagle zaczęło bardzo silnie wiać. Na tyle mocno,
że wiatr niemal nie wyrwał mi kierownicy z rąk. A przecież
masa pojazdu była naprawdę spora! Mało brakowało, a bura
nie zwiałaby nas 100 metrów poniżej, w morze. Chwilę później
zadzwonili do nas znajomi z kempingu, że służby zamknęły
już autostradę i nie puszczają tą drogą żadnych pojazdów.
Mieliśmy wtedy naprawdę wiele szczęścia.
Podróże z przyczepą albo kamperem, potrafią wciągnąć na
dobre. Niektórzy, jak Andrzej, nie wyobrażają sobie już innego
sposobu podróżowania. – Za każdym razem, gdy wracamy
z wyprawy, już myślimy o kolejnej. Podczas podróży
poznajemy bardzo dużo ludzi, z którymi niejednokrotnie
utrzymuje się później stały kontakt. Kamperowcy i biwakowicze
są bardzo pomocni, to niesamowicie pozytywna
społeczność, która przyjmuje do siebie ludzi z otwartymi
ramionami i ogromną dozą zaufania. Polecam ten sposób
podróżowania z całego serca!

Co warto wiedzieć

  1. Przyczepy i kampery mają wygodne zaplecze
    sanitarne, które umożliwia nawet kilka
    dni podróżowania bez konieczności korzystania
    z kampingu. Prysznic, umywalka
    i toaleta, a także mała kuchenka, pozwalają
    być niemal całkowicie samowystarczalnym
    w podróży.
  2. Karawaningowcy to prawdziwe złote rączki!
    Potrafią stuningować swoje domy na kółkach
    i dostosować je do swoich potrzeb. Prawie
    wszystko, co jest im potrzebne, znajdą
    w sklepach branżowych.
  3. W niektórych kamperach znajdują się
    gniazdka elektryczne, które pozwalają naładować
    sprzęty podczas jazdy. Inne są wyposażone
    w baterie słoneczne na dachu, które
    zapewniają dostęp do odnawialnej i przede
    wszystkim ekologicznej energii.
  4. Kamperem i autem z przyczepą można się
    zatrzymać niemal wszędzie! Oczywiście są
    miejsca, gdzie jest to wyraźnie zabronione,
    jednak łatwo znaleźć te, które spełnią nasze
    oczekiwania. Jeśli wolicie zatrzymywać się na
    polach kampingowych, tych jest w Europie
    spory wybór.
  5. Do prowadzenia znacznej ilości kamperów
    wymagane jest jedynie prawo jazdy kat. B.
    Podobnie sprawa ma się z doczepioną przyczepą
    kampingową. Ważne jest natomiast,
    żeby auto ją holujące posiadało odpowiednie
    parametry i hak.
  6. Do kampera zmieści się (prawie) wszystko.
    Potrzebujesz rower, kajak, wędkę i ponton?
    To nie problem. Zmieścisz je w, lub na kamperze
    czy przyczepie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Kamperem przez świat

G Wsiadasz i jedziesz. Tam, gdzie oczy poniosą, więc dlaczego nie do Szwecji? Nie musisz zastanawiać się nad tym, gdzie nocować,...

Forty w Świnoujściu

Położone na kilkudziesięciu wyspach Świnoujście, znane jest turystom z przepięknej promenady, koniecznej przeprawy promowej oraz najcieplejszej wody na polskim wybrzeżu. Ponad 100...

Legendy zatrzęsą Doliną Charlotty

„Have You ever seen the rain” w Dolinie Charlotty? Jeśli nie, już w czerwcu pokaże Ci go osobiście John Fogerty z Credence Clearwater...

Meta wszystko weryfikuje

W ciągu roku nawet 300 dni spędza „w biegu”, pokonując dystanse, które większość ludzi wolałaby raczej przejechać, niż przebiec. Oto Piotr Suchenia...

Recent Comments